Dla osób, które martwią się, że notek z myloga (czy ktoś widział ten serwis działający w przeciągu ostatnich dwóch tygodni?) nie wydobędą: Jeżeli macie ponad rok swój blog, to zajrzyjcie na http://www.archive.org/web/web.php i tam wpiszcie (zobaczycie od razu, gdzie) swój adres... Całkiem sporo można wyciągnąć, zwłaszcza, że archiwizują do jednego poziomu w głąb, dlatego komentarze też wyciągnięcie, jak bardzo chcecie. W 2008 roku sporo zarchiwizowali internetu, i (z powodu natłoku) to co mieliście np. w lutym 2008 pewnie pojawi się w lutym 2009. No, ale sami ostrzegają, że 6 miesięcy minimum, nim zarchiwizowana strona pojawi się do wglądu.
Tak czy fak, cały 2007 wyciągnąłem dzięki temu serwisowi.
Co z notkami teraźniejszymi? wpiszcie w Google site:www.mojastrona.mylog.pl, i kliknijcie na wyświetlenie kopii. Jakbym miał notki z lutego 2008, to bym się na cały mylog wypiął, ale tak to jestem wciąż na ich łasce, przez ten jeden miesiąc... Cóż, czekam na Internet Wayback Machine...
Jeżeli nasze posty pomogły rozwiązać Twój problem - możesz się odwdzięczyć dodając link do tego forum na swoim blogu lub stronie!
Nie zapomnij kliknąćlubię to!na facebooku.
Mam pytanie : co z blogami na hasło? Czy z nich też można odzyskać notki za pomocą wyżej wymienionego archiwum? Mam pamiętnik na hasło i nie mogłam (lub nie potrafiłam) odzyskać za pośrednictwem http://www.archive.org/web/web.php
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Mam pytanie : co z blogami na hasło? Czy z nich też można odzyskać notki za pomocą wyżej wymienionego archiwum? Mam pamiętnik na hasło i nie mogłam (lub nie potrafiłam) odzyskać za pośrednictwem http://www.archive.org/web/web.php
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Jako że moje studia omawiają ten archiwistyczny problem, mogę Ci fachowo odpowiedzieć, że teoretycznie było by to możliwe aby uzyskać treści ukryte za hasłem, ale jeżeli archiveweb nie dokonywał takich archiwizacji, (co widać - chyba, że to z tego roku, to jeszcze nie wszystko zostało zaarchiwizowane), to już takich treści się nie odzyska. Nawet, jakby taką nowość wprowadzili teraz.
Problem dotarcia do treści ukrytych za hasłem jest bardzo palący. Z jednej strony chcielibyśmy, aby nas blog można było odszukać wyszukiwarką, a z drugiej hasłujemy treści. A żeby wyszukiwarka mogła zaideksować nas, i prowadzić do nas poprzez zapytania, musi znać treść strony. Scholar google jest takim przedsięwzięciem, które częściowo to rozwiązuje, ale dotyczy on, w przeważającej części, prac naukowych, ukrytych w bazach danych, gdzie standardowa wyszukiwarka nie ma dostępu.
Bosz, prowadziłem bloga na mylogu (slowach) od 4 lat, zapisałem tam setki stron... Teraz czuję się, jakbym utracił kawał mojego życia . Dziwi mnie to, że po otwarciu stron podlegających pod mylog, ukazają się nadal różnego rodzaju reklamy... Nie zamieszczono natomiast komunikatu, kiedy mylog powróci do życia (daj Boże! ) albo, że nie powróci... Nam, internautom należałyby się chociaż przeprosiny, choć to i tak byłoby śmiesznie mało w sytuacji zaprzepaszczenia nieraz wieloletnich notatek, pamiętników, tekstów itd. Przecież wiele osób, w tym ja, korzystało także z różnych opcji płatnych na mylogu.
Czy administratorów serweru nie obowiązuje jakaś odpowiedzialność w ogólnym tego słowa znaczeniu lub / i odpowiedzialność prawna?
Rozumiem, że nie jest wielką stratą zniknięcie blog a la - fanka Avril Lavigne czy Pokemon Tazzo, ale jeśli ktoś rył na klawiaturze komputera swoje życie, przemyślenia etc., to przecież katastrofa... Pisałem już w tej sprawie do administratorów na adres - mylog@mylog.pl, ale nie odpowiedzieli .
Również byłbym ciekawy, jak odzyskać treści zapisane pod hasłem, chętnie skorzystałbym nawet z odpłatnej pomocy informatyka czy hakera, żeby tylko odzyskać mojego bloga (mój mail: suluap@op.pl) ...
Pozdrawiam
****
Właśnie doczytałem ostatnie posty z tego wątku, które natchnęły mnie nadzieją. Podobno są momenty, w których mylog jest uruchamiany. Ale kiedy??? Teraz chyba będę czatował na to dniem i nocą ;]. Chciałbym zapisać mojego bloga na dysku CD... Pozdr.
Jeżeli chodzi o aspekt prawny, to można by rozważać zawłaszczenie (poprzez brak możliwości dostępu) przez mylog.pl cudzej własności intelektualnej. Inna sprawa, czy w umowie, którą akceptowało się przy założeniu bloga, nie było czasem informacji, że mylog jest współwłaścicielem wszystkiego, co wyświetla. Tak też mogło być, a wtedy to możemy sie pocałować w... w...iadomo, gdzie.
A, kwestia reklam. Chyba każeemu średnio zorientowanemu się zapali lampka w głowie, o co może biegać. Za mało było zysków, więc co robi wredny & chciwy admin myloga?
Zamknie serwis, przez co paradoksalnie więcej osób będzie adres w przeglądarce wywoływać - chcąc próbować się dostać. (A nuż się uda!) Jeżeli reklamodawcy płacą od każdej odsłony, to nic dziwnego, że administracja nie odpisuje - pewnie wypoczywają za taką kasę gdzieś na Bahamach...
Adres mojego bloga to - www.miraze.mylog.pl lub (częściej używany) www.miraze.slowa.pl ... Za wszelką pomoc byłbym niezmiernie (!) wdzięczny. (Mój mail podałem w jednym z powyższych postów.)
Próbowałem już odzyskać bloga za pomocą Archive.org. Nie udało się - pewnie dlatego, że był zahasłowany. Pokazuje mi się tylko strona z polem do wpisania hasła dostępowego...
Może ktoś z Was wie, jak skontaktować się z administratorami (w inny sposób, niż przez maila - mylog@mylog.pl)...
Ja jakoś nigdy wcześniej nie śledziłem "blogowych" forów i nie dotarły do mnie negatywne opinie o mylogu. Nie spodziewałem się, że można ot, tak zamknąć serwis z tysiącami, jak podejrzewam, blogów. Oprócz "pokemonowych" było tam też na pewno sporo poważnych stron ...
Nam, internautom należałyby się chociaż przeprosiny, choć to i tak byłoby śmiesznie mało w sytuacji zaprzepaszczenia nieraz wieloletnich notatek, pamiętników, tekstów itd. Przecież wiele osób, w tym ja, korzystało także z różnych opcji płatnych na mylogu.
olobolo napisał/a:
Nie spodziewałem się, że można ot, tak zamknąć serwis z tysiącami, jak podejrzewam, blogów. Oprócz pokemonowych było tam też na pewno sporo poważnych stron ...
Nic dodać, nic ująć...
_________________________________ Marina me dijo una vez que sólo recordamos lo que nunca sucedió.
Przez archiv.org tez próbowałam i z 2,5 roku notek było... 6 miesięcy...
Część notek przeniosłam najpierw na eblog, ale przeczytałam że tez się sypie, więc również na onet. Z onetem to była desperacja... Wybrałam te dwa, ponieważ da się wpisując zaległe notki zmienić date ich wystawienia, więc powpisywałam te oryginalne, i blog wygląda jakby był zawsze tam prowadzony.
Ja mam dziurę pół roczną w blogu i najlepszych notek nie mam
ja z 4 letniego bloga odzyskałam tylko ok. 20 notek.
totalna porażka.
A ja nie odzyskałam i być może nie odzyskam nic (przez hasło).
Mam taką nieśmiałą nadzieję czy raczej pobożne życzenie, że Mylog chce zrobić wielki powrót jutro o północy... Takie efektowne wejście..
Pojedyńcze strony są zapisane przez wyszukiwarki internetowe w celach późniejszego identyfikowania wyszukiwanych treści i zwracania wyniku. Innymi słowy, z zapamiętanej strony są porównywane treści wobec zadanego pytania, i na tej podstawie podawany wynik. O ile Google ma opcję wyświetlania kopii strony, to np. Altavista nie, i szkoda, bo tam znalazłem kopię notki, o którą mi chodzi. Widzę, że w wynikach wyświetla kawałek pożądanej notki, ale nie ma możliwości pokazania kopii. Chciałem napisać do ich działu obsługi klienta, ale to po prostu porażka, na maile odpowiada automat, wysyła do innego formularza, a tam za Chiny ludowe i pół ameryki nie da się NIC wysłać.
Nie możesz pisać nowych tematów. Zobacz szczegóły. Nie możesz odpowiadać w tematach. Zobacz szczegóły. Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum