Nie masz jeszcze konta ? Zapraszamy do rejestracji ! Dzięki temu zyskasz możliwość dostępu do wszystkich działów na tym forum.
---------------------------------------------------------------------------------------------------- - szybko piszesz na klawiaturze? zarób na tym!
Wysłany: 02-10-2007, 16:58 mam problem z pewnym "pedofilem" pomózcie...
No więc tak... może to trochę długie jest ale musicie mi pomóc...
zacznę od początku żebyście mnie zrozumieli...
mam dopiero 13 lat...
kocham zwierzątka i często przebywam w sklepie zoologicznym, znam tego pana co tam sprzedaje i to dość dobrze... wiec sobie tam siedzimy i gadamy... wczoraj podjechał taki inny pan(trochę go znam...) który nie ma nogi i jest na wózku inwalidzkim elektrycznym chyba... no i się uparł ze mnie odprowadzi bo ja byłam na rolkach... dochodziła 18 czas zamknięcia sklepu... no i jechałam przed nim na rolkach a ona za mną... i miałam dziwne uczucie ze się gapi na mój tyłek ale nie udowodnię tego... mój odcinek do domu jest krótki, wiec jak tylko zniknęliśmy z pola widoku sklepu zoologicznego... chciał abym stanęła... stanęłam... a on mi zaproponował MIŁOŚĆ FRANCUSKĄ (chyba tak się nazywa to) nie jestem pewna... ale on dokładnie powiedział ze "chce mnie popieścić języczkiem" i spytał się czy wiem co to znaczy miłość francuska... jasne ze się nie zgodziłam ale nalegał... spytał sie w końcu czy pije piwo... powiedziałam ze nie... a on ze może jak bym jedno wypiła to bym sie namyśliła...odsunęłam się od niego i wjechałam do domu... on tylko powiedział żebym się jeszcze zastanowiła...
mam takie pytanie czy to nie podlega jakiemuś paragrafowi w świetle prawa...jestem nie letnia a tu takie oferty... wiem ze to inwalida... ale to go nie zwalnia od prawa... ostatnio i tak mam dola... ze względu chłopaka który wmawiał mi ze mnie kocha i związał sie ze mną bo myślał ze coś z tego wyjdzie... ja go naprawdę kochałam... a ta propozycja jeszcze bardziej mnie dobiła... nie wiem co już mam myśleć... pomóżcie...
please!!
_________________ Ula
Ostatnio zmieniony przez juleks94 02-10-2007, 18:48, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 24 Dołączyła: 16 Wrz 2007 Posty: 523 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-10-2007, 17:34
nie masz niby dowodów, ale gdybyś to zgłosiła choćby rodzicom, to oni już by coś wymyślili, wiesz - ten gościu to stary pedofil, i trzeba mu zrobić kuku. najlepiej z oddali nagrać całą akcję na wideo, a ty żebys miała dyktafon przy sobie. policja go zwinie i będzie jednego gada mniej. a to, że nie ma nogi, to nic mu nie pomoże.
znaczy ja mogę spróbować go namówić żeby powtórzył propozycję... i ja wtedy na komórke na dyktafon mogę nagrac... a co do dowodów to on wybral moment kiedy mi oznajmil tą propozycje ze było w sumie prawie pusto bo ja mieszkam w malym mieasteczku ale nie zauwazyl ze z tylu po chodniku szła taka dziewczyna luiza po chodniku bo mi po ulicy jechalismy... znam luize stad ze kiedys tata wyjmowal takiej pani dom i to jej kolezanka byla i takze siostry tej pani...a te siostry są kolezankami mojej duzo starszej siostry i ją stad znam... i moglaby tylko powiedziec ze widziala mnie z nim i nic wiecej... noi zoologiczny wie ze mnie odprowadził...
powiedziec rodzicom czy poczekac az zjawi sie pod zoologicznym i wtedy go zmusic?? i jak bede miec nagranie to dopiero powiem... mama z tata są dobrze w prawie obeznani... siostro wiele pomagali w sprawach... itp.
sorry jeśli źle ale ten dział mi się wydał najlepszy ze wszystkich... i wiecej osób siedzi... tak mi sie wydaje jestem nowa i nie rozeznana w ogóle w forach...
czy ktos mi pomoze?? co mam zorbic?? on teraz bedzie mnie przesladowal i caly czas pytal czy sie zastanowilam...
jak powiem siostrom to i tak pewnie wygadaj mamie.... wiec nie wiem... mam dobre znajomosci z zoologicznym tym panem wiec moze mu powiem o co chodzi i jak podjedzie kiedy to on wejdzie do sklepu po cos tam (bo zawsze na dworku przed skelpem siedzimy) a ja wtedy spróbóje go zmusić... nie wiem...
juleks94, najgorsza rzecz , jaką można zrobić to pisać na forum o tym. nie nam masz ufać tylko swoim bliskim. tylko oni mogą Ci pomóc, bo my jesteśmy tutaj bezużyteczni. nie znamy Cię, nie znamy Twojego położenia. rodzice to jedyna szansa na rozwiązanie tego. a jeśli się boisz to porozmawiaj z psychologiem/pedagogiem szkolnym.
wychodzę od razu z założenia że autorka wcale nie chciała milczeć. ale jeśli ktoś czyta i jest w podobnej sytuacji, to zgadzam się z nevada menthol. w taki wypadku milczenie to nasz wróg.
Zaproszone osoby: 3 Pomógł: 3 razy Wiek: 98 Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 416 Skąd: Dom
Wysłany: 05-10-2007, 18:48
Ja na Twoi miejscu bym sie zgodził
Nie, żartuje, powiedz rodzicom albo cuś...
Wtedy pojdziecie na (13) posterunek ;]
_________________
[you]
No co sie gapisz?! Chcesz z dyni?! Po Twojej pysznej zupie nie ruszam dupy z klopa, ta zupa była z mlekiem, na mleko mam alergie. [img]http://www.blogom-ni...erbar.png[/img]
juleks94, co za problem zgłosić starszym, że jakiś fagas się na Ciebie napalił? A właśnie, milczenie to nasz wróg, i jeżeli teraz czegoś nie zrobisz, to później będzie już za późno. Weźmie Cię do jakiejś stodoły i sama wiesz, co się stanie...
Przemyśl to sobie...
_________________ "Cashee Foo is not for you!"
A może jednak zainteresowany?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum