Uwaga! każdy nowy użytkownik zobowiązany jest do przeczytania regulaminu Prosze się także przedstawić: tutaj . Jeżeli masz pomysły na rozbudowę forum zgłoś je tu. Życzymy miłego użytkowania ;)
--------------------------------------------------------------------------------
Oceny.org - Porady i Oceny Blogowe - zgłoś się!
Zaproszone osoby: 15
Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 464
Wysłany: 01-11-2006, 21:39 [dyskusja] uzależnienie od komputera
Jak myslicie czy od komputera mozna sie uzaleznic? Czy jest to poważne? Kiedy można to nazwa uzaleznieniem
Ja bardzo duzo spedzam wolnego czasu przy komputerze, dla zabicia nudy lub kiedy jest zimno i nie chce mi sie wyjsc na dwor. To ze rano jak wstane pierwsze co to sprawdzam skrzynke i wiadomosic na tlenie nie moge nazwac uzaleznieniem chyba jednak czasami bywalo tak ( rok temu) ze jedyny sposb spedzania wolnego czasu to komp ale juz mi sie to znudzilo. Moim zdaniem jest to uzaleznienie wtedy gdy jesli nie ma sie dostepu do kompa to wpada sie w scieklosc lub nie wie sie co ze sobą ma się zrobic oraz gdy wstanie sie rano o 12 usiadzie do kompa wszystko sie przynil robi i pojdzie sie spac o 3-4 nad ranem i tak co dziennie przez tydzien
Jak myslicie czy od komputera mozna sie uzaleznic?
tak.
Artur napisał/a:
Czy jest to poważne?
czasem nawet bardzo..
Artur napisał/a:
Kiedy można to nazwa uzaleznieniem
Artur napisał/a:
Ja bardzo duzo spedzam wolnego czasu przy komputerze, dla zabicia nudy [..]
sam sobie odpowiedziałeś
Artur napisał/a:
To ze rano jak wstane pierwsze co to sprawdzam skrzynke i wiadomosic na tlenie
jeżeli robisz to przed zjedzeniem śniadania i umyciem twarzy to masz problem ^^
Artur napisał/a:
Moim zdaniem jest to uzaleznienie wtedy gdy jesli nie ma sie dostepu do kompa to wpada sie w scieklosc lub nie wie sie co ze sobą ma się zrobic oraz gdy wstanie sie rano o 12 usiadzie do kompa wszystko sie przynil robi i pojdzie sie spac o 3-4 nad ranem i tak co dziennie przez tydzien
ja uważam, że jestem uzależniony, nie denerwuje mnie jednak fakt niedostepności komputera, tam gdzie wybywam są komputery i na nich nie siedze, wole swój i mój kochany internet z tym siedzeniem do późna potem to prawda
Artur napisał/a:
Jak myslicie czy od komputera mozna sie uzaleznic?
tak.
tak
Htsz napisał/a:
Artur napisał/a:
Czy jest to poważne?
czasem nawet bardzo..
popieram - wystarczy spojzec na htsza
Artur napisał/a:
Kiedy można to nazwa uzaleznieniem
Artur napisał/a:
wtedy gdy jesli nie ma sie dostepu do kompa to wpada sie w scieklosc lub nie wie sie co ze sobą ma się zrobic oraz gdy wstanie sie rano o 12 usiadzie do kompa wszystko sie przynil robi i pojdzie sie spac o 3-4 nad ranem i tak co dziennie przez tydzien
ja bym jeszcze dodal
-siedzi sie aby siedziec: fora, gry itp bo czasami ludzie pracuja po 10h dziennie przy kompie...
-wlaczysz kompa mimo ze nie chcesz na nim nic robic
-jak nie slyszysz szumu wientylatora to czegos ci brakuje
-99% znajomosci utrzymujesz tylko przez neta - zycie poza kompem zanika
takich pkt jest duzo i ciezko je wszystkie wymienic...
_________________ jestem moron i uzywam painta
a ty Gość?
Wiek: 15 Dołączył: 16 Mar 2006 Posty: 49 Skąd: Kobyłka
Wysłany: 02-11-2006, 20:44
Uzależnienie od komputera to bardzo poważny problem współczesnych czasów. Niestety sam mogę się nazwać osobą uzależnioną od komputera. Często siedzę przed komputerem, aby siedzieć... Na szczęście mam taką psychikę, że gdybym chciał mógłbym w każdej chwili zmniejszyć ilość minut spędzonych przed kompem (wiem, że tak często mówią uzależnieni, nie tylko do komputera, ale jak miałem tydzień bez kompa to na luzie mogłem robić coś innego, nie byłem wściekły, nic). Znajomych poza komputerem mam (chociaż rzadko się z nimi spotykam zwłaszcza ostatnio - przez pogodę - a jeżeli już to najczęściej gramy w piłkę nożną). Jak nie siedzę na kompie, spokojnie robię coś innego (jak pogoda pozwala to idę jak wyżej pograć, jak nie to najczęściej czytam książkę, ćwiczę). Najgorszy mam problem taki, że jak chcę posłuchać muzyki to muszę iść na kompa (wieży ani mp3 nie mam, a jedyne radio mi się akurat spi.......o), wtedy zawsze zostawiam komunikator włączony (monitor próbuje wyłączony), ludzie piszą i od razu łapie haczyk, włączam monitor i siedzę na necie (co jednak jest jakimś uzależnieniem ;/). Rodzice wiedzą, że jestem trochę uzależniony, ale nie robią mi wyrzutów bo więdzą, że rzadko gram (mogę z cztystym sumieniem powiedzieć, że mam 14 lat i komputer nie jest mi potrzebny do gier, w przeciwieństwie do moich kolegów), a głównie rozwijam swoje zainteresowania i umiejętności (grafika, programowanie, webdesign, matematyka, język angielski).
_________________ I, cry, when angels deserve to die, in my, self righteous suicide...
Zaproszone osoby: 5 Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Mar 2006 Posty: 269 Skąd: 3Miasto
Wysłany: 02-11-2006, 22:18
Ja osobiście moge powiedzieć że na dzien dzisiejszy nie jestem uzależniony od komputera ale jeszcze w lipcu Miałem Bardzo poważne problemy z tym .
;]
Więc poszedłem na terapie bo chciałem się z tego wybronic . a powodem mojego problemu była Gra TIBIA ( boże zastanawiam sie jak ja w takie smierdzące rzeczy mogłem grać )
Na terapi byłem raz , potem olałem wszystko odciełem sie od swiata komputerów przez 2 tygodnie , usunelem gre i teraz normalnie mam czas i na nauke i na komputer
Nazywam się delete i jestem uzależniona od komputera..
w tle słychać odpowiedź: jesteśmy z Tobą delete
A serio... zdając sobie sprawę z własnego uzależnienia łatwo można samemu postawić sobie ograniczenia.. Dziennie (gram, piszę na forach, pracuję) po 12 godzin na kompie, ale bywają dni kiedy z premedytacją w ogóle go nie włączam.. i świat mi się nie zawala tylko że potem wynajduję w sieci jakąś stronę, program, albo inne cudo nad którym ślęczę do rana aż mi się nie uda opanować nowych "umiejętności" do perfekcji. Gdy mi się uda - znów znudzona go porzucam i tak w kółko..
Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Dołączyła: 17 Mar 2006 Posty: 261 Skąd: Warszawa / Nisko
Wysłany: 13-11-2006, 07:31
Szczerze? Zdaje sobie sprawe z mojego uzaleznienia, ale nie tyle co od samego kompa, ale podobnie jak Htsz, od kochanego internetu, do ktorego mam dostep 24h. W domu, na uczelni. I kiedy mi to cholerstwo sie psuje, to faktycznie, bywam nieco nerwowa.
A w tesciki na maniaka komputerowego itp nie zagladam, jako przyszly informatyk wiem, o moim maniastwie
_________________
Trudniej głupiemu udawać mądrego niż mądremu głupiego.
Powiem szczerze, że bez kompa nie potrafiłabym chyba normalnie funkcjonować. Codziennie siedzę po 4h, a w weekendy po 27h (czasem noce też zarywam). Kiedy wchodzę do pokoju to zawsze włączam kompa, nawet jak jest mi niepotrzebny. Co tu dużo mówić, to jeden z moich najlepszych przyjaciół ( uniwersalny, nie ględzi mi nad uchem ).
ja również, ale to zdecydowanie zbyt krótki i mało szczegółowy test aby był odpowednią oceną, zreszta pewnie z jakimś lekarzem by trzeba było o tym pogadać, aby stwierdził na ile jest to wyleczalne
Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Dołączyła: 17 Mar 2006 Posty: 261 Skąd: Warszawa / Nisko
Wysłany: 15-11-2006, 00:36
Zachęciliście mnie swoimi 70% chłopcy. I wiecie co? 60% Lol, ale ten ten to górnolotny nie jest. Oczywiście można to jak coś w stylu Bravo itp potraktować
_________________
Trudniej głupiemu udawać mądrego niż mądremu głupiego.
Pomogła: 9 razy Wiek: 19 Dołączyła: 15 Mar 2006 Posty: 786 Skąd: Waldenburg
Wysłany: 15-11-2006, 20:56
Najlepszy test badający uzależnienie od przebywania w sieci znalazlam na [url=http://www.uni.wroc.pl/!nowastrona/index.php?sec=news&id=355]stronie Uniwersytetu Wrocławskiego[/url].
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum