Wysłany: 24-01-2008, 18:10 Cena internetowej przyjaźni
Nasza-klasa.pl bijąc kolejne rekordy popularności wywołuje również wśród swoich użytkowników całą serię nietypowych zjawisk społecznych. Wczoraj portal Onet.pl opublikował informację o pojawieniu się w serwisie Allegro.pl oferty sprzedaży "wirtualnej tożsamości", jako przyjaciela w Naszej-klasie. Dziś najpopularniejsza polska platforma aukcyjna zaroiła się od zbliżonych ofert.
Cena przyjaźni jest różna, wstępne propozycje kształtują się już w granicach 1 zł. Natomiast najdroższa z ofert warta jest obecnie ponad 1 mln. złotych. Znajomych można kupić także w "paczkach" po 5 lub 10 osób, istnieją także pakiety nieograniczone liczbowo. Dla siebie znajdą coś także miłośnicy gwiazd, oprócz funkcjonujących w serwisie Nasza-klasa.pl sław (których tożsamość jest co najmniej wątpliwa) w Allegro.pl można wylicytować np.: przyjaźń słynnego Chucka Norrisa.
Oprócz ofert przyjaźni w różnych wersjach i odmianach czasowych, można także kupić wirtualną miłość. Pomysłowość allegrowiczów i w tym przypadku nie zna granic. Po wygranej aukcji zyskujemy na pół roku drugą połówkę. Zadba ona o właściwą treść komentarzy, postów na forum, a w razie potrzeby może również stworzyć wspólne zdjęcie.
Opisywane zjawiska to groteska rzeczywistości, ale oczywiście rynek rządzi się swoimi prawami i skoro jest popyt na takie usługi, to pojawia się również podaż. Często jednak osoby proponując w aukcjach astronomiczne kwoty 1 mln złotych zapominają, że ich oferty to prawomocne umowy kupna – sprzedaży. Po zakończeniu aukcji nie wywiązanie się z nich może skutkować przykrymi konsekwencjami prawnymi.
Po przeczytaniu tego artykułu normalnie padłam. Każdemu człowiekowi chyba się nasuwa myśl, o tym, jakże niektórzy ludzie są inteligentni i błyskotliwi.
A może jednak... jest to nowa forma zarobku?
_________________ "Cashee Foo is not for you!"
A może jednak zainteresowany?
LoL ale super w koncu moje mazenia sie spelnia...
Najpierw kupie se laske potem kochanke i kilka kolezanek z ktorymi ''krece na boku''.
Moze tez jakiegos gwiazdora... albo nie wole piosenkarza by mi kilka fajowych tekstow napisal... (zawsze marzylem o wlasnej gwiezdzie porno i o ladnej pani)
nie no tak na serio to moim zdaniem ludzie to najglupsza rasa czegos(??) co moze istniec we wszechswiecie a niektore kraje miedzy innymi U.S.A , Poska , Rosja itp. itd. to sa szczegolnie zwalone i nie dorobine panstwa swiata.
Cp do Polski nie warto sie wypowiadac bo slow brakuje(kaleki umyslowe i piep:cenzura: rasisci)
_________________ Opinia wiekszosci jest opinia najmniej zdolnych.
Happek, czytając powinienieś jednak zrozumieć: to taka forma zarobku. Ale, no, racja; oni się nie czują najlepiej sprzedając "siebie". Równie dobrze kojarzy mi się to z domem publicznym, albo "przydrożnym punktem masarzu towarzyskiego xD". Przecież to jacha oczywicha, że przyjaźni kupić nie można, co dopiero miłości, nie wspominając już o kochanku.
Bywa, że materialistom przychodzą różne głupie pomysły do głowy.
_________________ "Cashee Foo is not for you!"
A może jednak zainteresowany?
Idiotyzm. Najbardziej w tym wszystkim dziwi mnie postawa samego Allegro, które godzi się na coś takiego. Nie wspomnę już o licytujących (wśród których są też ludzie z kilkoma tysiącami punktów na kontach i statusem "Super Sprzedawcy"), którzy podbijają stawkę do wysokich sum (realne stawki kończą się na 8 tys. zł - oferty milionowe to już zwykłe nabijanie).
Z drugiej jednak strony można to wszystko logicznie wytłumaczyć...
- Jedna osoba wpadła na pomysł, wcieliła go w życie. Głupi bo głupi, ale to dlatego aukcja jest w "Dziwactwach".
- O tej aukcji napisały portale i serwisy informacyjne, a więc statystyki oglądalności podskoczyły. Ci, którzy licytują, mogą to traktować jako autoreklamę.
- A jeżeli udało się wybić jednej osobie, to wiadomo że niebawem pojawią się kopie. To nieuniknione.
- Ale idiotów, którzy nie mając pełnej aktywacji konta potrafią wpisać sumy z sześcioma zerami, to ja nie rozumiem, zwłaszcza że wystawiający konsekwentnie wycofuje takie oferty.
- Allegro ma w tym zysk. Nie dość, że nakręca im to odwiedzalność, to w dodatku wysoka wylicytowana kwota przyniesie im odpowiednią prowizję. Logiczne.
Totalnie nie rozumiem idei. To nie jest przypadkiem tak, ze n/k ma czemus sluzyc?
ech, sam dostaje tygodniowo minimum dwa zaproszenia od ludzi z mojej szkoly. na pytanie czy sie znamy (moze cos mi umknelo po imprezie czy jak ) dostaje odpowiedz 'nie, ale chodzimy razem do szkoly'. Od razu odrzucam takie zaproszenie - ale to jest naprawde irytujace
Widze ze mam tutaj gwiazde
Ja tam nie zagladam juz od kilku tygodni, bo nie chce mi sie i nie widze sensu w tym.
Jesli ktos ze znajomych lub rodziny chce sie ze mna skontaktowac, to ma moj numer gg albo tel., oczywiscie tylko ci moga sie ze mna skontaktowac, ktorzy moga, nie rozdaje moich numerow na lewo i prawo.
A przyjaciol po necie nie szukam, bo to mi malo da i nie widze w tej idei zadnego sensu.
_________________ Opinia wiekszosci jest opinia najmniej zdolnych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum