Nie masz jeszcze konta ? Zapraszamy do rejestracji ! Dzięki temu zyskasz możliwość dostępu do wszystkich działów na tym forum.
---------------------------------------------------------------------------------------------------- - szybko piszesz na klawiaturze? zarób na tym!
Zaproszone osoby: 47 Pomógł: 47 razy Wiek: 23 Dołączył: 01 Sty 2006 Posty: 3240 Skąd: Wroclove City
Wysłany: 26-08-2007, 17:01
tylko, że nie napisałeś nic nowego, tak jest od wielu lat, taka rotacja użytkowników jedni z różnych powodów kończą blogowanie a w ich miejsce przychodzą nowi - wspominaliśmy o tym
_________________ blogi i strony na zamówienie | zarabiaj kasę przez internet ! | ^_^na każdego posta znajdzie się riposta I've got soul, but I'm not a soldier | Proszę podaruj mi uśmiech i miłość, a uczucie oddam ze zdwojoną siłą Think before you post -
Pomógł: 2 razy Wiek: 26 Dołączył: 07 Maj 2007 Posty: 177 Skąd: z góry
Wysłany: 26-08-2007, 21:34
Ok. 50% nowo powstałych blogów "umiera" w pierwszym roku istnienia. Reszta ma spore szanse (statystycznie) na dłuższą "karierę".
Co do spadku popularności - zależy o jakich blogach mówimy. Być może wzrost ilości blogów eksperckich/tematycznych nie będzie tak gwałtowny za to nowe blogaski będą powstawać w tempie co najmniej podobnym.
Co do spadku popularności - zależy o jakich blogach mówimy. Być może wzrost ilości blogów eksperckich/tematycznych nie będzie tak gwałtowny za to nowe blogaski będą powstawać w tempie co najmniej podobnym.
- tu się zgadzam
_________________ "Cashee Foo is not for you!"
A może jednak zainteresowany?
Wiek: 17 Dołączyła: 16 Lis 2007 Posty: 56 Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-11-2007, 15:23
Pozwolę sobie odświeżyć temat, bo ciekawy
Już jest druga połowa 2007. I jak? Spadła?
Nie
Nie lubię takich spekulacji, gdzie wyznacza się jakiś konkretny okres, jakąś konkretną datę zakończenia czegoś, rozpoczęcia czegoś. To równie niedorzeczne jak koniec swiata w 2012.
A żeby wiedzieć, że kiedyś liczba blogów spadnie nie trzeba być niewiadomo kim.
I nie wydaje mi się, żeby przyczyną przyszłego spadku była głównie moda...Ludzie są mało wytrwali, szybko się zniechęcają. Zobaczą, ze nikt ich nie czyta - przestaną pisać. A potem to już trudniej wrócić do blogowania.
Ale przecież mamy tych co blogowanie nie spróbowali.
W najbliższym czasie spadek raczej nie grozi. Daleko do tego.
Zaproszone osoby: 47 Pomógł: 47 razy Wiek: 23 Dołączył: 01 Sty 2006 Posty: 3240 Skąd: Wroclove City
Wysłany: 18-11-2007, 16:31
Lanooz napisał/a
W najbliższym czasie spadek raczej nie grozi. Daleko do tego.
szczególnie, że dawniej blogowało sie inaczej, teraz bloguje się nieco inaczej i pewnie za jakiś czas będzie się blogować inaczej i o czymś innym
_________________ blogi i strony na zamówienie | zarabiaj kasę przez internet ! | ^_^na każdego posta znajdzie się riposta I've got soul, but I'm not a soldier | Proszę podaruj mi uśmiech i miłość, a uczucie oddam ze zdwojoną siłą Think before you post -
_________________ blogi i strony na zamówienie | zarabiaj kasę przez internet ! | ^_^na każdego posta znajdzie się riposta I've got soul, but I'm not a soldier | Proszę podaruj mi uśmiech i miłość, a uczucie oddam ze zdwojoną siłą Think before you post -
Spadku rzeczywiście nie ma, ja natomiast zauważyłem u siebie inną tendencję.
Jak zaczynałem pisać w 2005 r., sporo wpisów dotyczyło mojego życia osobistego. Nie były to wprawdzie notki typu "zjadłem śniadanie, pojechałem do szkoły, dostałem pałę, wróciłem", ale wprawny czytelnik mógłby się z nich sporo o mnie dowiedzieć. Byli też czytelnicy, którzy okazywali takim treściom zainteresowanie i motywowali mnie, bym pisał dalej.
Dziś, w listopadzie 2007 r., kiedy już jestem starszy o dwa lata - pisanie o samym sobie zdarza mi się coraz rzadziej; a jeśli już, to nie w takim tonie jak wtedy. Kiedyś mój blog był pamiętnikiem, dziś raczej jest kroniką. I mimo że czasem próbuję reanimować tamten styl pisania - wyraźnie mi to nie wychodzi. Z trzech przynajmniej powodów.
Pierwszy to świadomość czytelnika - mniej więcej już wiem (albo tak mi się wydaje), po co statystyczny czytelnik mojego bloga odwiedza go. Nie jest on raczej zainteresowany tym co dzieje się wokół mnie, gdyż nie zna mnie osobiście. Bardziej zainteresuje go kolejny komiks z Zygfrydem albo nowinka około-komputerowa. A ja w sumie czerpię z tego przyjemność, nie ukrywam.
Drugi jest chyba najbardziej przykry. osoby, które dobre parę miesięcy temu czytały i komentowały mi takie wpisy, dziś milczą. Czyli ich chyba nie ma, a szkoda - jeden ich komentarz był często więcej dla mnie wart niż kilka od kompletnie obcych mi osób. A skoro ich nie ma, to po co pisać?
Trzeci powód, bardzo prozaiczny - chyba wyrosłem i zmądrzałem, bo pewne sprawy mimo wszystko zachowuję dla siebie, mimo że znaleźliby się zainteresowani lekturą na ich temat.
Podsumowując - nazwałem go "Dziennik prawie osobisty" i tak w rzeczywistości jest. Nadal jednak piszę go dla siebie oraz publiczności i jest mi z tym dobrze. Cieszę się także, że w kilku momentach dziejowych oparłem się pokusie komercjalizacji, która jest dziś coraz powszechniejsza...
_________________ It's nice to be important, but it's more important to be nice...
Witam:) ja przy prowadzeniu bloga też kieruję sie tym, że pewne informacje zachowuje dla siebie. Nie chcę,zeby wszyscy wiedzieli o mnie wszystko. Wykorzystuje blog raczej jako miejsce do prowadzenia dyskusji na rózne tematy, a nie jako kawałek przestrzeni do sprzedania siebie.
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 548 Skąd: Radzionków
Wysłany: 20-05-2008, 21:22
Z Blogami będzie tak samo jak z modą z lat 80 - wróci większa popularność tylko trochę w zmienionej formie
O ile popularność spadnie na tyle by miało co powracać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum