Zaproszone osoby: 12 Pomogła: 15 razy Dołączyła: 15 Mar 2006 Posty: 1115
14 Blogs
Wysłany: 29-09-2007, 23:46
Trudno porownywac powazne recenzje filmowe do oceniania blogow.
To pierwsze nie jest robione by moc sie upajac "wladza" (swoje zdanie tlumaczylam w poprzednich postach)
_________________________________ Cross me, and you'll soon discover that under this playful, girlish exterior beats the heart of a ruthless sadistic maniac :>
Zyskaj dostęp do wszystkich działów oraz ukrytych treści w tematach - Zrób sobie profil na forum za darmo!
Masz już aktywne konto? - zaloguj się i pozbądź się reklam między postami!
ocena bloga ma być dla mnie zabawą tak naprawdę. po to się zgłaszam. ciekawośc: co sądzi o moim blogu druga osoba. nie chcę słuchać pochwał. jeśli ktoś pisze, że lubi to i owo, tzn, że się na tym zna. a tu co? dostaje jedno zdanie, że 'to jest beznadziejne'. tylko i wylacznie o to chodzi.
a co do krytyków filmowych, to czasem mam wrażenie, że oni nawet danego filum nie obejrzeli
_________________________________ won z funkcją 'you'.
Wiek: 26 Dołączyła: 16 Wrz 2007 Posty: 514 Skąd: Kraków
10 Blogs
Wysłany: 30-09-2007, 10:29
ja się do ocen pozgłaszałam, bo byłam ciekawa, co inni sądzą o tym wszystkim co piszę no i najbardziej lubię, jak mi piszą, że mój szablon jest za biały
A czy koniecznie trzeba być polonistą, by się znać na języku polskim? Przepraszam, ale ja tego nie kupuję. Nie jestem polonistką, ale na języku, którym się posługuję, się znam. Dbam o poprawność tego, co mówię, a nawet jeśli nie zawsze widzę swoje błędy, rzadko mi się zdarza przeoczyć czyjeś. I co, jeśli Ci powiem, że masz błąd ortograficzny, to uznasz, że nie mam podstaw teoretycznych? A skąd o tym możesz wiedzieć, jakie ja mam podstawy teoretyczne? Może moją podstawą teoretyczną jest po prostu doskonała znajomość języka, a może posiłkuję się słownikiem, a może jestem polonistką, a może słynną pisarką? Skąd możesz to wiedzieć?
Cytat
Odpierajac argument, jakoby blogi doskonalily strone literacka osoby, a takze jego/jej umiejetnosci - od tego jest profesjonalista, czyli nauczyciel polskiego.
Wiesz, gdybym polegała na nauczycielach polskiego, pisałabym teraz właśnie T4k!m p!sM3m, robiąc takie błendy ortograwiczne. Gdybym polegała wyłącznie na nauczycielach języka polskiego, moje słownictwo byłoby cholernie ubogie, a ja nie potrafiłabym porządnie sklecić zdania. Bo nauczyciel wskazuje tylko ścieżki, my sami nimi kroczymy. Moją znajomość języka zawdzięczam tysiącom przeczytanych książek oraz krytyce. Temu, że kiedy coś napisałam, ktoś wskazał mi błędy, powiedział, jak to zmienić. Główne podziękowania należą się w tym miejscu ludziom z forum literackiego, na którym się udzielam, ale ocena bloga też może wiele dać. W tej chwili wstydziłabym się podać Wam linka do mojego pierwszego bloga, chociaż kiedyś myślałam, że jest wspaniały. Co sprawiło, że zmieniłam zdanie? Zobaczyłam swoje błędy, niedoskonałości i usterki tego, co pisałam. A czemu to zawdzięczam? Niezliczonym ocenom, którym poddawałam swój blog.
Cytat
Trudno porownywac powazne recenzje filmowe do oceniania blogow.
A dlaczego? Co takiego jest w "poważnej recenzji filmowej", co przeważa nad recenzją tego samego filmu, opublikowaną przez jakąś Kaśkę z Malborka na jej prywatnym blogu? A może Kaśka ma wyjątkowe zdolności dziennikarsko-literackie, może zdołała zobaczyć w filmie coś więcej, może napisałam zwyczajnie lepiej?
Cytat
To pierwsze nie jest robione by moc sie upajac wladza
Faktycznie, wielka "władza" <prych>. Powiedziałabym, że jest na odwrót. To "poważni recenzenci filmowi" uważają się za bogów i jedyne i nieomylne latarnie wszechwiedzy. A oceniający? Cóż, dla nas (!) to po prostu frajda. Ja tam lubię powyżywać się na ludziach, jeśli ma powód, a jeśli nie mam powodu - to przecież sama przyjemność poczytać dobry pamiętnik albo dobre opowiadanie, pochwalić i pogłaskać po główce.
Oczywiście, moja "obrona" oceniania i oceniających dotyczy tych wartościowych krytyków. Żeby było jasne: dla mnie wartościowym serwisem oceniającym jest, na przykład Critique Factory albo Poczochrane Oceny (to akurat dwa przykłady serwisów oceniających opowiadania), a NIE No Censoir. Nie lubię No Censoir, bo chamstwo i mieszanie ludzi z błotem "z zasady" do mnie nie przemawia.
A sama zgłaszam do ocenialni przeróżnych po to, by się nieustannie uczyć. A co!
Zaproszone osoby: 12 Pomogła: 15 razy Dołączyła: 15 Mar 2006 Posty: 1115
14 Blogs
Wysłany: 30-09-2007, 20:39
panna nikt napisał/a:
A czy koniecznie trzeba być polonistą, by się znać na języku polskim?
Tak. Używać używasz, ale tak naprawdę znać może się polonista. Językoznawca, specjalista od literatury...
panna nikt napisał/a:
Skąd możesz to wiedzieć?
Wiek: 18. No w tym wieku polonistką nie będziesz. Ja się znam na języku angielskim, nie tylko potrafie go używać, ale znam teorię tego języka, teorię literatury (wiesz w ogole co to takiego?). Umiejetnosci praktyczne to nie wszystko jezeli sie podchodzi powaznie i starannie do danego tematu.
Dodatkowo, skoro masz do czynienia z ludzmi, to powinnas miec przynajmniej podstawowa wiedze na temat psychologii, a moze i filozofi. Nie wspominam juz o innych umiejetnosciach czy cechach charakteru, wiedzy jako takiej lub znajomosci ludzkiej natury.
panna nikt napisał/a:
robiąc takie błendy ortograwiczne
To byla ironia, czy "błond" :>
panna nikt napisał/a:
Bo nauczyciel wskazuje tylko ścieżki, my sami nimi kroczymy.
Nie ucz ojca dzieci robić.
panna nikt napisał/a:
Niezliczonym ocenom
Nie skomentuje tego tak jakbym chciala przez wzglad na kulture. To jest juz bardziej jak uzaleznienie. Dajesz bloga do oceny za kazdym razem kiedy wstawisz nowa notke? Rozumiem, ze mozna poddawac sie ocenie, zalozmy co rok, zeby mozna bylo zauwazyc progres, no ale co chwileczke? Jezeli potrzebujesz krytyki na biezaco to zanim nacisniesz wyslij w panelu admina, to daj przeczytac komus tą notkę.
panna nikt napisał/a:
Faktycznie, wielka władza <prych>. Powiedziałabym, że jest na odwrót. To poważni recenzenci filmowi uważają się za bogów i jedyne i nieomylne latarnie wszechwiedzy
Moze dlatego, ze znaja sie na filmie jak malo kto. Nie wystarczy przeczytac ilestam scenariuszy, czy obejrzec kilkaset filmow by napsiac dobra recenzje. Do tego rowniez trzeba znac teorie, jak rowniez historie kinematografii. Orientowac sie w temacie, a na dodatek miec zdolnosci literackie i umiejetnosc przekonania czytelnika.
Zeby wyprzedzic pytania, czy komentarze - nie znam sie na jezyku polskim.
_________________________________ Cross me, and you'll soon discover that under this playful, girlish exterior beats the heart of a ruthless sadistic maniac :>
znać się może każdy kto odpowiednią wiedzę posiada, niekoniecznie potwierdzoną papierkiem wielu z papierkami często bardziej się myli niż ci bez.
jeżeli coś napisane jest rzeczowo i poprawnie, można z tego wyciągnąć wnioski - to porównanie recenzji filmu z oceną bloga jest jak najbardziej możliwe
Think before you post | ^_^na każdego posta znajdzie się riposta
panna nikt [Usunięty]
10 Blogs
Wysłany: 30-09-2007, 21:15
Cytat
Tak. Używać używasz, ale tak naprawdę znać może się polonista. Językoznawca, specjalista od literatury...
Aha, to znaczy, że hobbysta nie może się znać na języku. Ergo, żaden hobbysta nie może się na swoim hobby dobrze znać. Ergo, wszyscy programiści i graficy na tym forum, którzy uczyli się sami, nie studiując na uniwersytecie czy polibudzie, nie mają prawa dobrze znać się na programistyce czy grafice komputerowej. Chyba przeceniasz wartość studiów, a nie doceniasz ludzkiej chęci do nauki.
Cytat
Wiek: 18. No w tym wieku polonistką nie będziesz.
W tej chwili jesteśmy na forum, gdzie podałam swój wiek. Ale czy możesz to sprawdzić, patrząc na nick oceniającego w serwisie oceniającym? Chyba, że masz jakieś nadnaturalne zdolności, wtedy może tak.
Cytat
teorię literatury (wiesz w ogole co to takiego?)
Proszę, nie rób ze mnie większej idiotki, niż jestem.
Cytat
Umiejetnosci praktyczne to nie wszystko jezeli sie podchodzi powaznie i starannie do danego tematu.
Uparcie odmawiasz mi prawa do znajomości teorii. Skąd wiesz, że jej nie znam? Może jestem genialną uczennicą i już mam doktorat z nauk humanistycznych, co? Nigdy nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie monitora. Nie, nie mam doktoratu ani nie jestem genialna. Nie znam się też doskonale na języku, nie chcę, byś miała takie przeświadczenie. Ale mogłabym się znać. Mimo wszystko coś tam wiem i uważam, że zarówno poziom mojej teoretycznej wiedzy, jak i umiejętności praktyczne, są wystarczające, by powiedzieć, że się na języku znam. A jeśli czegoś nie wiem, sprawdzam. Dowiaduję się. To się nazywa samokształcenie, wiesz?
Cytat
Dodatkowo, skoro masz do czynienia z ludzmi, to powinnas miec przynajmniej podstawowa wiedze na temat psychologii, a moze i filozofi. Nie wspominam juz o innych umiejetnosciach czy cechach charakteru, wiedzy jako takiej lub znajomosci ludzkiej natury.
I znowu: nie wiesz, czy nie mam tej podstawowej wiedzy. Może mam, może nie mam. Internet jest takim pięknym wynalazkiem, że sprowadza wszystkich do tego samego poziomu. Nie wiem, kim jest osoba po drugiej stronie kabla, więc zakładam, że jest człowiekiem inteligentnym i wykształconym, godnym mojego szacunku. Dopiero jego słowa i czyny mogą zrewidować te poglądy.
Cytat
To byla ironia, czy błond :>
Nie no, skądrze, jaka ironja, to był muj błond.
Cytat
To jest juz bardziej jak uzaleznienie. Dajesz bloga do oceny za kazdym razem kiedy wstawisz nowa notke? Rozumiem, ze mozna poddawac sie ocenie, zalozmy co rok, zeby mozna bylo zauwazyc progres, no ale co chwileczke? Jezeli potrzebujesz krytyki na biezaco to zanim nacisniesz wyslij w panelu admina, to daj przeczytac komus tą notkę.
To nie jest uzależnienie, słonko, ale poszukiwanie obiektywnej opinii. Wiesz, z czego składa się obiektywna opinia? Ze średniej wielu subiektywnych opinii. Dlatego ja poddaję się ocenie nie jednej, ale wielu różnych ocenialni.
I tak, potrzebuję krytyki. Jestem kimś w rodzaju literatki, komentarze są mi do życia potrzebne w równym stopniu, co wena. Jak to mówią, "komentarze karmią Wena" :)
I nie napisałam, że poddawałam się ocenie "co chwileczkę". Wyciągasz pochopne wnioski. Wystarczyło, że jednocześnie zgłosiłam się do kilku ocenialni, po to właśnie, by mieć jak najbardziej obiektywną opinię, po czym, wyciągnąwszy wnioski i zastosowawszy się do nich, mogłam zgłosić się po jakimś czasie ponownie, do tych samych ocenialni i do innych (w końcu kiedy zaczynałam pisać mojego bloga, ocenianie jeszcze raczkowało, istniały może ze dwie ocenialnie na krzyż...).
Cytat
Moze dlatego, ze znaja sie na filmie jak malo kto. Nie wystarczy przeczytac ilestam scenariuszy, czy obejrzec kilkaset filmow by napsiac dobra recenzje. Do tego rowniez trzeba znac teorie, jak rowniez historie kinematografii. Orientowac sie w temacie, a na dodatek miec zdolnosci literackie i umiejetnosc przekonania czytelnika.
I znowu się nie zgodzę! Nie twierdzę, że owi "poważni recenzenci" nie znają się na filmie. Ale inni też się mogą znać. Też mogą mieć zdolności literackie i wiedzę. Uparcie odmawiasz ludziom bez właściwego wykształcenia w danej dziedzinie prawa do bycia równie dobrym co ich wykształceni odpowiednicy! A czasem właśnie Ci bez wykształcenia okazują się lepsi - bo mają talent, smykałkę, świeże spojrzenie, nie zamknięte w schematach. To dotyczy oczywiście wszystkich profesji i zawodów.
Zaproszone osoby: 12 Pomogła: 15 razy Dołączyła: 15 Mar 2006 Posty: 1115
14 Blogs
Wysłany: 30-09-2007, 21:43
panna nikt napisał/a:
W tej chwili jesteśmy na forum, gdzie podałam swój wiek. Ale czy możesz to sprawdzić, patrząc na nick oceniającego w serwisie oceniającym? Chyba, że masz jakieś nadnaturalne zdolności, wtedy może tak.
Mogę domyślić się wieku, ponieważ przedział wiekowy zazwyczaj zamyka się na wieku 20 lat.
panna nikt napisał/a:
Ergo, wszyscy programiści i graficy na tym forum, którzy uczyli się sami, nie studiując na uniwersytecie czy polibudzie, nie mają prawa dobrze znać się na programistyce czy grafice komputerowej. Chyba przeceniasz wartość studiów, a nie doceniasz ludzkiej chęci do nauki.
Doceniam i wiem też czego studia uczą. Tak się składa, że informatyka w dużej mierze ma mało wspólnego z informatyką, taką jak ty byś określiła. To samo z innymi dziedzinami. Ale nie przeceniam też wartości studiów, bo choćbyś niewiadomo jak się uczyła, do pewnych dziedzin nie będziesz miała dostępu jeżeli nie pójdziesz po wiedzę do specjalistów w swojej dziedzinie. Po to są wykładowcy, by pomagać w nauce, nadawać odpowiednie tory studiowaniu różnych rzeczy na własną rękę.
panna nikt napisał/a:
Proszę, nie rób ze mnie większej idiotki, niż jestem.
No to co to takiego jest?
panna nikt napisał/a:
Może jestem genialną uczennicą i już mam doktorat z nauk humanistycznych, co?
No i widzisz, nawet nie wiesz o czym mówisz. Doktorat można mieć tylko wtedy kiedy a) nie jest się uczniem, b) skończyło się studia magisterskie, c) skonczyło się studia doktoranckie.
panna nikt napisał/a:
To nie jest uzależnienie, słonko, ale poszukiwanie obiektywnej opinii. Wiesz, z czego składa się obiektywna opinia? Ze średniej wielu subiektywnych opinii.
Nie łatwiej jest ci stworzyć ankietę? Śmieszna jesteś w tym co mówisz, bo z jednej strony gadasz o samokształceniu, a z drugiej strony nie potrafisz popatrzeć na swojego bloga z perspektywy. Jeżeli jest samoksztalcenie, to jest tez inteligencja do pojmowania roznych zjawisk, wiec jakim cudem jestes zdolna do nauki roznych dziedzin, a nie do samooceny?
panna nikt napisał/a:
Wystarczyło, że jednocześnie zgłosiłam się do kilku ocenialni, po to właśnie, by mieć jak najbardziej obiektywną opinię, po czym, wyciągnąwszy wnioski i zastosowawszy się do nich,
A ja myslalam, ze to częsciowy nonkonformizm swiadczy pozytywnie o czlowieku. W takim razie zakladam, ze piszesz by zadowolic innych a nie wlasna inwencje tworcza czy dusze artystyczna. Wspolczuje, sama wkladasz sie w ramy i jeszcze jest ci z tym dobrze.
panna nikt napisał/a:
Ale inni też się mogą znać. Też mogą mieć zdolności literackie i wiedzę.
Tylko ze ludzie, nie beda czytac czegos, co zostalo napisane przez osobe, ktora nie moze za bardzo potwierdzic swoich zdolnosci. Tutaj chodzi nie tylko o wiedze, ale gwarancje ze jest sie wiarygodnym.
panna nikt napisał/a:
A czasem właśnie Ci bez wykształcenia okazują się lepsi - bo mają talent, smykałkę, świeże spojrzenie, nie zamknięte w schematach.
Zgadza sie, tylko ze wiele spraw potrzebuje schematow, solidnych podstaw, usystematyzowanych w jedna calosc, a nie skladajacych sie z kawalkow powiazanych nie wiem czym.
_________________________________ Cross me, and you'll soon discover that under this playful, girlish exterior beats the heart of a ruthless sadistic maniac :>
Pomogła: 12 razy Wiek: 22 Dołączyła: 03 Maj 2006 Posty: 3361 Skąd: Wrocław
42 Blogs
Wysłany: 30-09-2007, 21:52
Ale weźcie pod uwagę, że te wszystkie blogi są najczęściej "kierowane" do osób, które na języku od strony teorii i innych takich się nie znają. Dlatego ci oceniają to wszystko z własnego punktu widzenia.
Zaproszone osoby: 12 Pomogła: 15 razy Dołączyła: 15 Mar 2006 Posty: 1115
14 Blogs
Wysłany: 30-09-2007, 21:55
Ja rozumiem, ze odbiorcami takich blogow nei sa zbytnio obeznane z jezykiem osoby. Potrafia go w miare dobrze uzywac i to jest to. Co mnie wkurza jedynie, i caly czas wokol tego kraze, jest to, ze oceniajacy mysla, ze polkneli wszystkie rozumy i z tego tytulu moga sie wypowiadac o tworczosci innych (zywych) osob w sposob, ktory jest karygodny, lub w innych przypadkach wrecz smieszny.
Gdybym popierala oceny blogowe, to moglabym myslec inaczej, jednak jak widac, moja opinia na temat dzialalnosci takich blogow jest negatywna.
_________________________________ Cross me, and you'll soon discover that under this playful, girlish exterior beats the heart of a ruthless sadistic maniac :>
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum