Nie masz jeszcze konta ? Zapraszamy do rejestracji ! Dzięki temu zyskasz możliwość dostępu do wszystkich działów na tym forum.
---------------------------------------------------------------------------------------------------- - szybko piszesz na klawiaturze? zarób na tym!
Zaproszone osoby: 46 Pomógł: 41 razy Wiek: 23 Dołączył: 01 Sty 2006 Posty: 3140 Skąd: Wroclove City
Wysłany: 09-10-2007, 19:24 ile waży twój szkolny plecak ?
zainspirowany dzisiejszym newsem w wydarzeniach polsatu założyłem ten oto temat
W wiadomościach mówiono, że plecaki dzieci chodzących do podstawówek ważą średnio 8kg ! jest to dla mnie szok chociażby z uwagi na to, ze dalej wspomniano, iż maksymalne obciążenie w tym wieku powinno być na poziomie 3kg... czyli prawie 3krotnie mniejsze...
jeżeli dzieci w podstawówce nadal uczą się tak jak moja siostra to sie nie dziwię, u mojej siostry dość sporo lat temu dzieci nosiły prawie wszystkie książki do szkoły ponieważ planu lekcyjnego jako takiego nie było i dzieci zazwyczaj dowiadywały się co będą za lekcje dopiero w szkole... dla mnie to trochę chore..
w materiale pokazano przykład rozwiązania tego problemu w jakiejś szkole, gdzie dzieci zostawiają sobie podręczniki w szkole a zadania do domu dostają jedynie w zeszytach - według mnie to niefajne rozwiązanie bo warto mieć książkę w domu i sobie powtórzyć przy okazji odrabiania lekcji. Inna pani powiedziała, ze ilustracje mogłyby nie być kolorowe wykluczy to używanie cięższego papieru.... ten pomysł wydał mi się co najmniej głupi - no chyba, że to ma rozwijać wyobraźnię - polska młodzież ucząca się zniesie zajęcia praktyczne na kartkach (nie na kompach, maszynach) to i czarno-białe ilustracje nie będą problemem... ach ten rozwój
moim zdaniem normalny plan lekcji oraz szafki (które pojawiają się w szkołach) to najlepsze wyjście, plecaki są lżejsze, do domu zabierasz tylko to co potrzebne na najbliższy dzień/dwa aby przygotować się do zajęć. mniej obciąża to plecaki i nie powoduje zniekształcenia kręgosłupa... no ale pewnie poczekamy, aż ktoś zmądrzeje, albo coś się zacznie dzieciom dziać
a ile ważą zwykle wasze plecaki ? jak sobie radzicie z ich odciążaniem ?
_________________ blogi i strony na zamówienie | zarabiaj kasę przez internet ! | ^_^na każdego posta znajdzie się riposta I've got soul, but I'm not a soldier | Proszę podaruj mi uśmiech i miłość, a uczucie oddam ze zdwojoną siłą Think before you post -
Wiek: 24 Dołączyła: 16 Wrz 2007 Posty: 523 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-10-2007, 19:44
moja siostra ma osiem lat i jej plecak - JEST CIężKI. to sytuacja patologiczna, skolioza i inne skrzywienia kręgosłupa murowane, a oprócz książek dzieci biorą ze sobą drugie śniadanie - soczki które też ważą, i czasem dodatkowe rzeczy, które pani kazała przynieść.
Wiek: 24 Dołączyła: 16 Wrz 2007 Posty: 523 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-10-2007, 22:12
@Zzielona
Blogowicz.Team
vel. Inez
Pomogła: 2 razy
Wiek: 19
Posty: 666
Skąd: Wrocław <<< patrz ile masz postów!!!!
a tak w ogóle to mnie natchnęłaś, bo przypomniało mi się, że na początku liceum nosiłam wszystko co trzeba, a pod koniec szkoły tylko jeden zeszyt o wszystkiego i tyle...
Pomogła: 5 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Maj 2006 Posty: 1826 Skąd: Wrocław
Wysłany: 09-10-2007, 22:17
nevada menthol,
Aaaaaa! SATAN! Tak się zastanawiałam, kiedy ta magiczna liczba tu stuknie
A co do ciężkości torby... Powinni tak rozłożyć tym dzieciakom zajęcia, żeby się nie przedźwigały, a nie... Wszystko na raz muszą nosić Ale z tego co pamiętam, to ja nie miałam, aż tak ciężkiego plecaka. Kiedyś byłe lepiej i tyle.
_________________ Bo ty powinnaś sobie włosy na czarny przefarbować (...) http://3OCLOCK.eu
ja zawsze miałam to szczęście, że miałam szafki w szkołach. zawsze trafiałam do tych z szafkami dlatego też nie pamiętam ciężkich plecaków. i właśnie takie coś powinni wprowadzić we wszystkich szkołam (wyjdzie tyle samo kasy na to, co na mundurki a dzieciakom bardziej się przyda).
nevada menthol, ja już w 2 klasie miałam książki z wybranych przedmiotów a zeszytu to w ogóle się nie uświadczyło. w 3 klasie było jeszcze gorzej, bo miałam w torbie tylko długopis, kartkę i coś muzycznego jak była jakaś awaria i nauczyciel o dziwo wymagał jakiegoś zeszytu, to leciało się do sklepiku szkolnego (niby na siusiu)
Pomogła: 5 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Maj 2006 Posty: 1826 Skąd: Wrocław
Wysłany: 14-10-2007, 13:12
Lizzie Swann napisał/a
bo nie mam ksiazek, tylko zeszyty i wszystko w szafce
I to jest najlepsze rozwiązanie, jak to już ktoś tam wyżej napisał. Dzieci nie muszą targać tych wszystkich plecaków. A potem zdziwienie, że wszyscy mają jakieś skrzywienia kręgosłupa...
_________________ Bo ty powinnaś sobie włosy na czarny przefarbować (...) http://3OCLOCK.eu
Heh, pamiętam czasy, kiedy byłam w podstawówce, ale nie o tym mowa. W wieku siedmiu lat jakoś tak nie byłam obciążona. Wtedy panowały ZAJĘCIA ZINTEGROWANE! Czyli przynosiliśmy jeden podręcznik (co miesiąć się zmieniały, łączny koszt podręczników do tych zajęć wynowił 200 zł). Co prawda, była jeszcze religia (podręcznik + ćwiczenia) i angielski (podręcznik + ćwiczenia + zeszyt), ale nie było co nosić...specjalnie nam zrobili tak, żeby nie te trzy "przedmioty" nie napotkały się w jednym dniu.
W czwartej, piątek i szóstej klasie, natomiast nosiliśmy "troszeczkę" więcej. Pamiętam nawet jak zrobiłam fikołka w tył, bo próbowałam się wyprostować z torbą na plecach
_________________ "Cashee Foo is not for you!"
A może jednak zainteresowany?
Zaproszone osoby: 3 Pomógł: 3 razy Wiek: 98 Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 416 Skąd: Dom
Wysłany: 08-11-2007, 14:14
Mając osiem lekcji, mam około 10 kg plecak...
np.
W-F ( osiem książek i dwa zeszyty (joke))
Matma ( zbiór zadań, książka, zeszyt)
Religia ( książka, zeszyt)
Chemia ( książka, zeszyt)
Historia (książka, książka, duży zeszyt)
Biologia (książka, ćwiczenia, zeszyt)
WoS (książka, zeszyt)
Fizyka (książka, duży zeszyt)
Piórnika nie licze
_________________
[you]
No co sie gapisz?! Chcesz z dyni?! Po Twojej pysznej zupie nie ruszam dupy z klopa, ta zupa była z mlekiem, na mleko mam alergie. [img]http://www.blogom-ni...erbar.png[/img]
Zaproszone osoby: 3 Pomógł: 3 razy Wiek: 98 Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 416 Skąd: Dom
Wysłany: 08-11-2007, 16:30
Śniadania nie nosze Najwyżej kupuje w szkolę Jakieś pitko
_________________
[you]
No co sie gapisz?! Chcesz z dyni?! Po Twojej pysznej zupie nie ruszam dupy z klopa, ta zupa była z mlekiem, na mleko mam alergie. [img]http://www.blogom-ni...erbar.png[/img]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum