Blogerzy wszystkich platform, łączcie się!

Dyskusje Blogerów, Fotoblogerów i Vlogerów - fora blogowe, graficzne, ogólnotematyczne
rozmowy o blogach, porady, instrukcje, ciekawostki z internetu



::
Autor Wiadomość
StudioSekret 
WordPress.Klub
Suitcik

Imię: Robert
Wiek: 30
Dołączył: 15 Wrz 2012
Posty: 151
Miasto: Suwałki

Wysłany:    Pierwsza randka - czego oczekujecie?

Dokładniej chodzi mi o to byście podzielili się swoimi oczekiwaniami co do pierwszej randki. Panie niech opowiadają o tym gdzie chcą spędzić czas z zapraszającym i czego oczekują po mężczyźnie, a Panowie niech postawią się w swojej sytuacji i opowiedzą czego oczekują od kobiet...jak to ma wszystko wyglądać Waszym zdaniem, żeby wszystko było na swoim miejscu? Nie mogę tutaj mówić o idealnej randce...chociaż...czemu nie! :)
 
  podziel się tym postem na:




Utwórz darmowe konto na forum --- Zaloguj się --- Polub Blogowicza na FB!
Dołącz do grupy Bloggerów na FB

Alabastrova 
Ownlog.Klub


Pomogła: 8 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 555

Wysłany: 2012-12-20, 23:58   

Chciałabym żeby to facet ustalał warunki randki i sam wybrał miejsce, sugerując się jedynie moimi upodobaniami, zastrzeżeniami (w moim przypadku: brak schodów i brak tłumów). Pierwsza randka... w knajpce chyba najbezpieczniej. Przy kawie i ciastku lub na jakiejś pizzy/zapiekance. Krewetki i inne sushi bary zostawmy sobie na później ;)
Powinien zapłacić za całość jeżeli to on mnie zaprosił. Jeżeli zaprosiłam ja, ja pokrywam rachunek albo dzielimy się pół na pół kosztami. Dobrze wychowany facet zapłaci (bez względu an to od kogo wypłynęło zaproszenie) Jak chcesz wyjśc na porządnego gentelmana to pokryj rachunek - więc to jest moja dobra rada ;)

Byłabym zawiedziona gdyby zabrał mnie do kina. Moim zdaniem to beznadziejny pomysł. Nie masz możliwości porozmawiać z tą drugą osobą, poznać ją... W kinie też się nie poprzytulasz bo to za wcześnie na takie bajery. Kicz, tandeta itepe. W dodatku ciężko jest wybrać film, który spodoba się obojgu jeżeli nie znacie się na tyle dobrze by znać swój gust ;) Może wyjśc wtopa. Nawet po wyjściu gdy zapytasz jak się film spodobał to odpowiem "był wporzadku, fajny, zabawny" czy coś tam, a szczerze to zanudziłam się jak mops. W drugą stronę to działa podobnie. Nie chcemy by zapadła niezręczna cisza więc poudajemy, że było soł najs...

Lubię też kreatywne randki. Jakieś zwiedzanie, pikniki, wycieczki objazdowe, może wystawa fotograficzna przyjaciela albo samodzielne gotowanie czegoś banalnego (mozna sie powygłupiac, poznac ulubione dodatki do pizzy np i przede wszystkim sprawdzic kobiete czy gotować potrafi czy to sierota :P )

Fajnie byłoby spędzić czas sam na sam bardziej, niż w dzikim tłumie szalejących i spoconych ludzi na parkiecie. Dla mnie randki w klubach odpadają definitywnie. Poza tym uwazam, że imprezowicze to nisza społeczna i taki Pan nie miałby za bardzo czym mi zaimponować.

Krępujące jest dla mnie otrzymywanie kwiatów na pierwszym spotkaniu, ale nie powiem bo wielokrotnie mi się to zdarzyło (pierwszych randek mam za sobą tryliardy, drugich tylko kilka).

A pożegnanie? Moim zdaniem pocałunek, nawet wpoliczek to za dużo. Chociaż to kwestia jakości tego czasu spędzonego we dwoje. Bywało tak, że randka była baaaardzo udana i ten pocałunek był wręcz wymagany, czy też mile widziany ;) Jak dla mnie wystarczy po prostu czarujący uśmiech i "dzieki, świetnie się bawiłem... może to powtórzymy np w przyszły weekend?"

:ok: speszjalista od pierwszych randek - Alabastrova, pozdrawiam ;)
______________________________________________________
Gdyby jutra miało nie być . . .
 
  podziel się tym postem na:
StudioSekret 
WordPress.Klub
Suitcik

Imię: Robert
Wiek: 30
Dołączył: 15 Wrz 2012
Posty: 151
Miasto: Suwałki

Wysłany: 2012-12-21, 10:49   

Długość wypowiedzi naprawdę imponująca, a jeśli chodzi o treść to też nie jest gorzej. Wpadło mi w oko stwierdzenie, że miałaś mnóstwo pierwszych randek, a tych drugich już znacznie mniej. Moje kolejne pytanie brzmi: co jest powodem takiego stanu rzeczy...co faceci robili źle albo co Ty robiłaś nie tak, że nie dochodziło do kolejnego spotkania?
 
  podziel się tym postem na:
Alabastrova 
Ownlog.Klub


Pomogła: 8 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 555

Wysłany: 2012-12-21, 11:27   

StudioSekret napisał/a:

co jest powodem takiego stanu rzeczy...co faceci robili źle albo co Ty robiłaś nie tak, że nie dochodziło do kolejnego spotkania?


Jestem niepełnosprawna.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie spotka się ze mną po raz drugi bo ani nie nadaję się na jedną noc (aseksualna jestem totalnie), ani tym bardziej jako kandydatka na żonę (nie dziwię się, też chcę przecież w pełni sprawnego małżonka).
I owszem, część z tych osób nie byłaby mna zainteresowana nawet gdybym była okazem zdrowia (różnice światopoglądowe i mój zbyt silny charakter to chyba największe przeszkody, no i wygląd...), ale 90% poddała się własnie ze względu na stan zdrowia, którego przecież nie zmienię.

Ale żeby nie było że faceci tacy źli, czasami to ja rezygnowałam nawet jeżeli nie po pierwszej to po pierwszych dwóch, trzech spotkaniach (bo zdarzali sie tacy dziwni faceci, którzy chcieli mnie bez względu na moje wybrakowanie:o szok!) wtedy oczywiście decydowało moje wybrzydzanie... a jestem wymagająca :P
w jednym przypadku był to zasób portfela - gdy musiałam pokryć rachunek w restauracji, a na dowidzenia dostałam sugestie zebym dołozyła sie do paliwa bo nie ma na powrót to sobie dałam spokój...
w drugim plany na przyszłość, yyy po prostu koleś chciał założyć zespół disco-polo i firme zajmujaca sie imprezami... no podziękowałam.
no i niejednokrotnie po prostu facet okazał się dupkiem i nie powiem kim jeszcze... po prostu chamstwo, głupota i słoma z butów.

Jak widać też mam swoje wymagania, chociaż wszyscy pewnie myślą, że takie osoby jak ja powinny się modlić o byle jakiego kandydata żeby tylko mnie chciał. No sory, ale ja się byle kim i byle czym nie zadowalam. Biorę z życia jak najwięcj i mój partner będzie kimś więcej ;)

Lubię randki, zawsze je lubiłam. Zawsze miałam branie na podstawie zdjęć ;) Do choroby się nigdy nie przyznawałam i dlatego po zderzeniu ze mną w realu ogrom tych facetów wykasowało mój nr telefonu. No ale jak juz mówiłam, w sumie to rozumiem... i nie mam pretensji :)
______________________________________________________
Gdyby jutra miało nie być . . .
 
  podziel się tym postem na:
StudioSekret 
WordPress.Klub
Suitcik

Imię: Robert
Wiek: 30
Dołączył: 15 Wrz 2012
Posty: 151
Miasto: Suwałki

Wysłany: 2012-12-21, 11:34   

A czym dokładniej objawia się Twoja niepełnosprawność...jestem ciekawy z tego względu, że tak dużo facetów rezygnowało po tej informacji...nie jestem sobie w stanie wyobrazić co to takiego. Nie chcę Cię też męczyć, ale właśnie nie wydajesz mi się na aseksualną, a przez to ,,coś" jednak mówisz, że jesteś...
 
  podziel się tym postem na:
Alabastrova 
Ownlog.Klub


Pomogła: 8 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 555

Wysłany: 2012-12-21, 11:42   

StudioSekret napisał/a:

Nie chcę Cię też męczyć, ale właśnie nie wydajesz mi się na aseksualną, a przez to ,,coś jednak mówisz, że jesteś...

jestem podwójnie aseksualna... nie jestem apetyczna dla kogoś bo nie ukrywam że jestem gruba no, jestem :P ale cięzko być chudym jak się nie może sportów uprawiać ani nawet brzuszków robić... to już poracha po całości... no i niestety z mojej strony też nie wygląda to dobrze bo ja nie mam żadnych seksualnych potrzeb. Moje libido jest na minusie od zawsze, mimo partnera nic się nie zmieniło i już się nie zmieni (prawdopodobnie podłoże zdrowotno-psychiczne, ale ja nie zamierzam tego leczyć, jest mi bardzo wygodnie w tym stanie co tu kryć...).

StudioSekret napisał/a:

A czym dokładniej objawia się Twoja niepełnosprawność...jestem ciekawy z tego względu, że tak dużo facetów rezygnowało po tej informacji...nie jestem sobie w stanie wyobrazić co to takiego.

zdziwiłbyś się. Nie jeżdze na wózku, nie jestem niepełnosprawna intelektualnie, nie jest to też przypadłośc genetyczna. Ale nie moge nosić szpilek, sukienek, pokazywać posladów w skąpym bikini, ogólnie nie mam się czym chwalić jeżeli chodzi o wygląd i to mnie skreśla. Nie jestem wystarczająco kobieca, nie jestem kobietą w oczach tych facetów.
A co mi dolega? Hmn. Pozostawię dla siebie, jezeli mogę :)


a Ty, przedstawiciel męskiej części użytkowników, jakie masz oczekiwania co do pierwszych randek?;)
______________________________________________________
Gdyby jutra miało nie być . . .
 
  podziel się tym postem na:
suvennes 
Blogger.Klub


Imię: Kinga
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 219
Miasto: Katowice

Wysłany: 2012-12-21, 13:09   

Myślę, że ja nie jestem tak wymagająca jak Alabastrova bo dla mnie randka może być wszędzie, chociaż co do pierwszej randki w klubie - w pełni się z nią zgadzam. To miejsce odpada.
Tym bardziej, że nie cierpię tańczyć, więc niezbyt dobrze bym się w tym miejscu czuła. Nie dość, że byłabym zestresowana myślą, że to pierwsza randka i że trzeba wypaść co najmniej dobrze, to jeszcze miałabym tańczyć. Nie ma mowy :P
Może być kino, spacer, knajpka. Cokolwiek.

A co do płacenia - dobre maniery wymagają tego, żeby facet wykazał inicjatywę chęci zapłacenia za rachunek, ale ja i tak bym płaciła za siebie. Nie wyobrażam sobie tego, żeby mężczyzna za mnie płacił, czułabym się tym nawet urażona... ale jakby tego nie zaproponował to by nieco stracił w moich oczach ;)
Mimo wszystko lepiej być niezależnym. Takie "żerowanie" na facecie jest nie dla mnie... zawsze kojarzyło mi się to ze sponsoringiem i chyba już nie ma możliwości, żeby moje myślenie w tej kwestii się zmieniło.

A jeśli chodzi o powitanie i pożegnanie to buzi w policzek może być. Dla mnie żaden problem. Ewentualnie "przytulasek". Wtedy czuć, że to właśnie randka, a nie zwykłe spotkanie, które trzeba było odklepać.
Kwiaty, pocałunek w ręke i takie bajery - odpadają. Czułabym się wtedy okropnie. Dobrze jak facet się stara, ale na boga... są jakieś granice. Biorąc pod uwagę to, że nie przepadam za takim traktowaniem mnie jak, hmm, księżniczkę.
Delikatnie dotknąć, żeby nie zrobić krzywdy, kupować co chwilę prezenty bo to przecież kobieta, nieustannie prawić jej komplementy, żeby czuła się wyjątkowa - nieee.

Ale i tak najważniejsze jest to, żeby chłopak był czysty i pachnący i żeby był, nazwijmy to - męski. Musi potrafić zagadać, żeby nie było tej krępującej ciszy. Dobrze by było gdyby był pewny siebie, ale bez przesady. Takie tam podstawowe rzeczy o których każdy wychowany człowiek wie :P
______________________________________________________
1200d - próbuję swoich sił w fotografii :hyhy:
 
  podziel się tym postem na:
Alabastrova 
Ownlog.Klub


Pomogła: 8 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 555

Wysłany: 2012-12-21, 13:43   

suvennes napisał/a:

Takie żerowanie na facecie jest nie dla mnie... zawsze kojarzyło mi się to ze sponsoringiem i chyba już nie ma możliwości, żeby moje myślenie w tej kwestii się zmieniło.


ja uważam za sponsoring jak facet kupuje kobiecie ubrania lub/i prezenty droższe niż 100zł czyli np lustrzanki, perfumy z 500zł - dla mnie, kobiety, byłoby to jak trzask w twarz. Dosłownie. Wyleciałby z hukiem z domu. I nie ważne czy jest moim chłopakiem, czy mężem. Sa jakieś granice... chcę lustrzankę to spinam poslady i pracuję by zarobić na nią, a nie robię maslane oczka bo może "mój Misio mi kupi". :zdziwko:

ps. zapomniałam dodać, że ciężko byłoby utworzyć jakiś poradnik bo teraz kobiety są na maksa wyzwolone i nie działają na nie stare zabiegi ;) jest jeszcze garść tradycjonalistek, które lubią być zdobywane i być własnością faceta więc prezenty i inne takie sprawy jak najbardziej... ale ustalenie jednego schematu postępowania jaki by działał na każdą kobietę byłoby chyba niemożliwe ;) bo nawet tutaj pięknie się wszyscy różnimy :)
______________________________________________________
Gdyby jutra miało nie być . . .
 
  podziel się tym postem na:
suvennes 
Blogger.Klub


Imię: Kinga
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 219
Miasto: Katowice

Wysłany: 2012-12-21, 15:51   

Alabastrova napisał/a:

Sa jakieś granice... chcę lustrzankę to spinam poslady i pracuję by zarobić na nią, a nie robię maslane oczka bo może mój Misio mi kupi.


Otóż to :)
Kobiety z takim myśleniem to nie kobiety :P

Alabastrova napisał/a:

ps. zapomniałam dodać, że ciężko byłoby utworzyć jakiś poradnik bo teraz kobiety są na maksa wyzwolone i nie działają na nie stare zabiegi ;) jest jeszcze garść tradycjonalistek, które lubią być zdobywane i być własnością faceta więc prezenty i inne takie sprawy jak najbardziej... ale ustalenie jednego schematu postępowania jaki by działał na każdą kobietę byłoby chyba niemożliwe ;) bo nawet tutaj pięknie się wszyscy różnimy :)


Otóż to ;)
______________________________________________________
1200d - próbuję swoich sił w fotografii :hyhy:
 
  podziel się tym postem na:
StudioSekret 
WordPress.Klub
Suitcik

Imię: Robert
Wiek: 30
Dołączył: 15 Wrz 2012
Posty: 151
Miasto: Suwałki

Wysłany: 2012-12-21, 20:17   

Jeśli chodzi o mnie to kiedy już się umawiam na pierwszą randkę to zawsze przed wyjściem biorę prysznic, używam kosmetyków, w tym perfumy, ale nie za dużo żeby nie przesadzić. Ubieram się dość elegancko, ale skromnie i z klasą. Kiedy już jestem gotowy to idę pewny siebie i na luzie. Nie spinam się i nie mam żadnych oczekiwań. Pierwsza randka dla mnie jest od tego by sprawdzić dziewczynę. Nie daję buziaków na pierwszym spotkaniu (kiedyś było inaczej, kiedyś nawet dochodziło do innych rzeczy, ale to przeszłość). Teraz wychodzę z tego założenia, że spotykam się z obcą osobą i należy się poznać, porozmawiać i zmyć się po około godzinie czasu. Mówię ,,cześć, fajnie było poznać" i zwyczajnie odchodzę, żegnam się. Nie mam się porwać na 3 godziny i pokazywać jak jest pięknie i cudownie. Dbam o taki wizerunek...
 
  podziel się tym postem na:
Alabastrova 
Ownlog.Klub


Pomogła: 8 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 16 Lip 2012
Posty: 555

Wysłany: 2012-12-21, 23:02   

StudioSekret napisał/a:

zmyć się po około godzinie czasu


troche mało czasu na poznanie...
______________________________________________________
Gdyby jutra miało nie być . . .
 
  podziel się tym postem na:
suvennes 
Blogger.Klub


Imię: Kinga
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 219
Miasto: Katowice

Wysłany: 2012-12-21, 23:18   

Nie przekraczanie granic i umiar w tym co się robi to podstawa :)

Też myślę, że godzina to mało czasu na poznanie kogoś, ale na pierwszą randkę ta symboliczna godzinka byłaby całkiem okej :) Taki dosyć bezpieczny dystans czasowy, bo jeśli będzie spotkanie trwało za długo - któraś z osób może się nudzić, a jeśli za krótko - nikt nie zdąży się "rozkręcić". Poza tym to daje taki, hmm, swojego rodzaju niedosyt, który może prowadzić do kolejnego spotkania. A o to przede wszystkim w tym chodzi :)
______________________________________________________
1200d - próbuję swoich sił w fotografii :hyhy:
 
  podziel się tym postem na:
Wyświetl posty z ostatnich:   
::
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów. Zobacz szczegóły.
Nie możesz odpowiadać w tematach. Zobacz szczegóły.
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB & Weblove.pl © 2006-2020 Wrocław | modified by Przemo © 2003 phpBB Group.
skocz na górę   |  shoutbox
 
Dodaj na Facebooku:

Zobacz także:


Szablony wordpress
kod zniżkowy -10% za licencję
w koszyku wpisz: Blogowicz
Wyszukaj na Blogowiczu:
snapchat blogowicz instagram blogowicz